073. Parytety

Rozmawiałem z Luką o parytetach. Znaczy rozmawiałem — duże słowo, moja argumentacja bycia przeciw paryetetom brzmiała w sumie tak:

Mętnie

Nie zgadza sie to z moim taoizmem. Taoizm ma dokrynę działania poprzez niedziałanie.

The way of heaven
doesn't compete
yet wins handily,
doesn't speak
yet answers fully,
doesn't summon
yet attracts.
It acts
perfectly easily.

Parytety są nie tao. Parytety to robienie zamieszania.

Tylko to nie jest argumentacja, to jest powiedzenie — 'Jestem katolikiem, więc nie pochwalam seksu przedmałżeńskiego'.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Chcesz wykorzystać te materiały? Daj mi znać (mail, komentarz na forum, prywatna wiadomość) -- na pewno się zgodzę.