025. Stan natury

Hobbes pisał że stanem natury była wojna (oddziaływania odpychające). Rousseau że brak oddziaływań międzyludzkich. Ale wszak stanem natury (w zimnej niegościnnej Europie, czy przeludnionej i pełnej drapieżników afryce) była właśnie zbyt silna struktura społeczna — pierwotna hierarchia stada. Sztywna struktura z czymś na kształt pary alfa (która dominowała całe stado). Struktura powstała z konieczności, człowiek bowiem był zbyt słaby by sam stawiać czoła otoczeniu, a gdzye byli ludzie pojawiała się hierarchia. I teraz rozwój nie jest dążeniem DO struktury społecznej, ale OD niej — nie w kierunku chaosu, a w kierunku takiego układu w którym jest współpraca a nie ma Panów. W stronę demokracji bezpośredniej, która jestnak jest tak beznadziejnie nieefektywna, tak beznadziejnie zmienna że niemożliwa. Żyjemy w czasach kompromisu.

Demokracja jest systemem tak słabym jak jego najsłabszy element —- więc słabością demokracji są słabości obywateli.

A może istnieje ustrój i wolny i tak silny jak najsilniejsza jednostka?

Linki:


-12 III 07

Wszystkie prawa zastrzeżone. Chcesz wykorzystać te materiały? Daj mi znać (mail, komentarz na forum, prywatna wiadomość) -- na pewno się zgodzę.