Ludzie na walizkach

Katolicyzm Hołowni jest katolicyzmem zjadliwym, sensownym, niezacietrzewionym. Jedyną jego wadą jest sam fakt katolickości — katolicyzm jest wielopiętrowym gmachem biblioteki w którym można znaleźć wszystko. Hołownia wybiera tylko sensowne tomy. Inne jednak — są.

Książka traktuje o śmierci, a w zasadzie o umieraniu, cierpieniu, z dwóch peryspektyw — perspektywy umierającego, lub jego rodziny i perspektywy lekarza. Jest bardzo konkretna nie ma w niej górnolotnych zdań, takich jak: "prawo naturalne które każe troszczyć się o każde życie", choć w zadzie są — wypowiada je Hołownia. Jego rozmówca je bezlitośnie miażdży. Na pytanie o moralność przeszczepów od bezmózgich noworodków, rozmówca, lekarz, odpowiada — pogadamy jak będzie kasa na program owych przeszczepów. Krzysztof Kolberger pytany czy czeka na śmierć — odpowiada że czeka na Euro 2012 a o konieczności życia dalej przypomina mu neon banku w którym zaciągnął kredyt.

Na tym polega moc tej książki.

Lista cytatów z ksiażki na blogu:

Wszystkie prawa zastrzeżone. Chcesz wykorzystać te materiały? Daj mi znać (mail, komentarz na forum, prywatna wiadomość) -- na pewno się zgodzę.