Tao

Tao nie jest doktryną nic nierobienia, nieosiągania. Jest doktryną niedziałania. Taoista działa — zjednoczony ze światem — płynie z nim, czerpie z niego.

Działania ludzi przypominają ogień — ludzie stanowią paliwo swoich działań a ich działania płyną z głowy.

Działania mistrza przypominają lawinę — ich istotą jest świat — a ich działania płyną z żołądka.

Z ogniem można walczyć, z ogniem się walczy. W przypadku lawiny można tylko minimalizować straty. Żadne bariery nie powstrzymają ziemi, mur runie gdy zbuntuje się ziemia na której stoi.

Mistrz nie zabiega — a dostaje. Człowiek może kontrolować swe życie, mistrz ma je pod kontrolą. Bez wysiłku.

Poprzez wolę Mistrza wyraża się wola świata — nieodparta.

Z zewnątrz życie mistrza wygląda tak: 'Ja mam farta'. Nie widać zabiegów, są wyniki. Z zewnątrz mistrz się obija (by być mistrzem nie trzeba o tym wiedzieć). To nie jest szczęście, to jest mistrzostwo.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Chcesz wykorzystać te materiały? Daj mi znać (mail, komentarz na forum, prywatna wiadomość) -- na pewno się zgodzę.