Yesmeni ratują świat

Film dobry, dobry, szkoda że nieprawdziwy.

Zasadza się na podstawowej nieprawdzie —- że świat zmieniają przepisy. Że da się je tak zmienić kapitalizm żeby był lepszy…

Kapilapitalizm

Z jednej stony mówimy że wolny rynek jest lepszy od gospodarki planowej, bo podmioty na nim grające są lepsze, szybciej reagują, są inteloigentnjejsze, od rządu. A jednak rząd (gorszy, wolniejszy, mniej inteligentny) ma je kontrolować. Pytanie brzmi jak? Filmy będą trzymać się litery prawa (jeśli im się to opłaci), natomiast ducha prawa będą równo zlewać.

Programowanie

Podobny przykład: Zarządzanie programistami. Programiści są z reguły inteligentniejsi od managerów (zdaniem programistów), i kiedy tylko managerowie dadzą jakieś zasady a programiście opłaci się je obejśc —- zrobi to. Przykład: W kodzie jest coś takiego jak komentarz, który ma wyjaśniać znaczenie kodu. Komentarze to dobro, z tym że ich pisanie zajmuje czas, co jest sprzeczne z tym że projekty programistyczne zawsze mają za mało czasu, więc z reguly komentarzy brakuje. Można więc wpaść na pomysł nakazania programistom żeby na np. 1000 linii kodu przypadało min 300 linii komentarza. Programista może ów nakaz wykonać w następujący sposób1:

int main(void){ //begin of function main
    int a, b, c; //Declaration of varialbes
}

albo
/**
 * sets the variable a
*/ 
void setA(int a){
    this.a = a; 
}

Komentarze w tym przypadku nie mówią jak kod działa, ale powtarzają to co jest w kodzie, mówią co on robi —- a to juz wiem bo widzę z kodu. Takie komentarze pisze się łatwiej, szybciej nie trzeba przy nich myśleć.

Można zapisy doprecyzowywać… Ale programista znajdzie w nich dziurę.

Dokładniej napisał o tem Joel Spolsky.

Jak więc zarządzać programistami? Apelując do ich dumy — pisz pan tak kod żebyś był dumny, apelując do wrodzonego poczucia obowiązku, ułatwiając im pracę. I to działa.

Firmy

Niestety to co działa na programistów, na ludzi, nie działa na firmy. One nie mają dumy. One nie mają honoru. Jedyną ich cechą, jednynym pragnieniem jest chciwość, a na tym nie da się nic ugrać.

Akcjonariusze chcą od firm tylko pieniędzy. Tylko to się liczy — to czyni firmy tak sprawnymi graczami na rynku. To powoduje też że są one niekontrolowalne.

Jak zmienić świat.

To szanowni Czytelnicy wyjaśnie później, przy recenzji książki Dukaja "Czarne Oceany".

Wszystkie prawa zastrzeżone. Chcesz wykorzystać te materiały? Daj mi znać (mail, komentarz na forum, prywatna wiadomość) -- na pewno się zgodzę.