Opowiadanie

No więc z Hanią mieliśmy wczoraj fazę 'napiszemy książkę' —- ona bo właśnie jedną napisała ;P i się nudzi, ja bo mam ochotę coś napisać (coś co nie jest programem).

Pomysly były różne —- zaczynając od Kubusia Puchatka z obsadzonym naszymi znajomymi (powiem tylko o klapouchym mówiącym 'świat jest zły' który jest z niewidzialnym rózowym jednorożcem'). Aż do młodzierzowej fantasy…

— Zaczynamy od psychologii bohaterów — powiedziała Hania.
— Phi!

Głównym bohaterem będzie oczywiście dziewczynka nastoletnia. Jest adoptowana, ale o tym nie wie a jej rodzice są czarownikami… No i oczywiście smoki! Gdzieś muszą być smoki… Chcemy z tego żyć przecież. Dziewczynaka ma pomagiera, chłopca geeka. Nie czarodzieja ale i tak się przydaje.

Wymyśliłem nawet do tego całą fabułę… Tylko że to się nie sprzeda… Świat się kończy, sam samorzutnie… Nie mozna go uratować. Znaczy dziewczynka do końca jest przekonana że to robi: powiedziano jej że ratuje 'Świat'. A tak naprawde ona go wykańcza i tworzy nowy, w którym jest Ewą.

Świat uratowany, stary świat spłonąl w pożodze. Cykl rozpoczyna sie od nowa.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Chcesz wykorzystać te materiały? Daj mi znać (mail, komentarz na forum, prywatna wiadomość) -- na pewno się zgodzę.