Status: trafność

Jestem w kinie na japońskim horrorze [sięga do portfela żeby wyjąć bilet, monety sypią się po podłodze] 'Nieodebrane połączenie'. Generalnie się śmieje, ostatnio taką zabawę miałem na 'Braciach Karamazow'. Połowa przyjemności płynie z patrzenia na ducha wysyłającego swoim ofiarom smsy z przyzłości, druga z bojącej się tego Hani.

Mówię do Hani:

— Z mojej fikcyjnej autobiografii: "Miałem zwyczaj histerycznego śmiania się na horrorach i tragediach. Nie wiem z czego to wynikało. Wydaje mi się też że, skoro w naturze musi istnieć równowaga, prawdopodobnie przez to M. płacze na komediach.
— Trafne
— Ja w ogóle taki jestem: "trafny".
— I chyba tyle Twoich zalet można wymienić… — patrzy na moją minę — lubie Cie, chyba.

Wszystkie prawa zastrzeżone. Chcesz wykorzystać te materiały? Daj mi znać (mail, komentarz na forum, prywatna wiadomość) -- na pewno się zgodzę.