Lista stron

Jakbyśmy się widzieli wczoraj

Kiedyś M. powiedziała mi ze przyjaciela nie można stracić. Ja się nie zgadzałem — owszem można. Podałem jej argument: "A co jeśli wyjedziesz do Peru na pięć lat? Czy dalej będziesz się przyjaźnić z K.?".

Usłyszałem: "I wtedy będziemy rozmawiać jakbyśmy rozstały się wczoraj".

Ciągle twierdzę że przyjaciela można stracić, natomiast dziś miałem rozmowę która wyglądała tak jakbyśmy rozstali się wczoraj.

Widziałem się z O. Nasza znajomość przeżywała rozkwit na moim 2 roku studiów, na 3 (kiedy robiłem 2 lata filo) trochę straciła na intensywności (intensywnie to ja się wtedy uczyłem!). Spotykaliśmy się zawsze na spacerach z psami, chodzilimy po dwie - trzy godziny na pietnastostopniowym mrozie1. Ale zawsze spacerowaliśmy. Kiedy wyprowadziła się do Błonia, a ja potem do Milanówka, nasza, psiarska, znajomość się rozluźniła. Widziałem się z nią przez ostatnie dwa lata może 4 razy. I dziś.

I było tak jakbyśmy widzieli się wczoraj.

Tego samego dnia widziałem się z moją Matką. I rozmowa nie kleiła się w ogóle. Smutne, budować od zera swoją relacje z Matką w wieku 24 lat.

O. na powrót cytuję:

With one look I'll ignite a blaze
I'll return to my glory days
They'll say, "Norma's back at last!"

This time I am staying, I'm staying for good
I'll be back to where I was born to be
With one look I'll be me

(całość tu)

data: 14 Feb 2010 22:23 tagi: przyjazn znaj-karm znaj-maj znaj-olś


Interesowność

P. stwierdził ostatnio że przyjaźń (i miłość) jest bezinteresowna.

Nie zgadzam się z tym. Przyjaźń i miłość to związki, gdy jestem związany — potrzebuje. Z definicji jestem czyimś przyjacielem bo go potrzebuje — nie ma bezinteresowności.

Nie lubię też brać od ludzi którzy nie są ze mną związani. Źle się czuję jak dostaję pomoc od kogoś kto nie polega na mnie równie mocno. Nie lubię być zależny od ludzi którzy nie są zależni ode mnie. A dając mi coś i nie prosząc nic w zamian — jestem uzależniany.

data: 14 Feb 2010 22:10 tagi: bezinteresownosc interesownosc ja-ja-ja milosc przyjazn zwiazki


W zasadzie dlaczego//Polar

A: No ja tak mam… Wychodzę do galerii przeglądam bluzeczki, polary, tuniki i inne damskie ciuszki. Po czym kupie polar.
B: Hmmm. Ładna, inteligentna, stabilna emocjonalnie. Do tego lubi ubrania sportowe i lubi prawdziwych mężczyzn… Przypomnij mi dlaczego nie jesteśmy razem.

Moje przyjaciółki miałby lżejsze życie gdyby nie moje dziwne poczucie humoru.

data: 14 Feb 2010 16:15 tagi: moda przyjazn znaj-olś


Czasem mnie się nie chce

Zobaczcie co znalazłem w moich starych testach:

      System.out.println("XXXXXXXXXXXXXXXXX");
      synchronized ("xxx"){
         "xxx".wait(200);
      }
      System.out.println("YYYYYYYYYYYY");
      driver.goToPosition(driver.getPosition() - 50, null);
      synchronized ("xxx"){
         "xxx".wait(2000);
      }

data: 13 Feb 2010 13:51 tagi: bezsensu geek java nerd programowanie


Romantyczna biznes klasa

A: No ja mam takiego kolegę który jest bardzo nieszczęśliwy w związku.
B: Ja stoje na stanowisku: zrywać i ciąć.
A: Ja najpierw wole żeby szczerze pogadali.
B: U mnie szczera rozmowa jest w standardzie…

data: 12 Feb 2010 13:34 tagi: local-bash rozmowy szczerość związki


Kurwa, jeszcze nie!

<theon> Wiesz co jest zajebiście dołujące? Przeszukując portale o pracy 
znajdujesz tę jedną, zajebistą, i w ogóle kickass. Otwierasz Gmail'a żeby 
wysłać im swoje podrasowane, cudowne CV, a tu Gmail uzupełnia Ci 
maila uświadamiając Ci że już tam pisałeś i raczej nie są zainteresowani. 
 - http://bash.org.pl/601589/

Taak! Uzupełnianie adresów jest zajebiste… "Wysłałeś mejla do A, K, M, … Czy nie zapomniałeś o X.?". Nie jeszcze nie. Chciałbym ;)

data: 11 Feb 2010 23:58 tagi: bash gmail nieprawda zapominanie zwiazki


Odciąć

Dr House: Pain in the leg, pain in the soul… whats the difference? Hurts the same…
Ja: Na ból nogi są lepsze tabletki
Klem: poza tym nogę można obciąć
Ja: A bóle fantomowe?

data: 11 Feb 2010 13:55 tagi: bol drhouse odciac przyjazn znaj-klem zwiazki


Decyzje

Z dupy i niszowe.

Ja: [totalnie z dupy] Czasem lepiej by było żeby decyzje podejmowali za nas przyjaciele.
Hania: Poczekaj aż ja podejmę za Ciebie parę decyzji to pożałujesz.
Ja: W sumie to ja pamiętam parę sytuacji kiedy lepiej było zrobić po Gzubowemu albo Majowemu. Hej! Zresztą! Kto jak kto ale ty nie podejmiesz za mnie żadnej decyzji.
Hania: Niepodejmowanie decyzji też jest decyzją.

data: 11 Feb 2010 00:02 tagi: decyzje dobre-zycie przyjazn zaufanie znaj-gzu znaj-han znaj-maj zycie


Optymista

A: X (X to chłopak A) był bardzo pozytywnie nastawiony do życia.
B: No nie wiem ja go znałem tylko od strony: "Odpierdol się od mojej dziewczyny".

data: 10 Feb 2010 22:11 tagi: dziennik ja-ja-ja local-bash przyjazn zwiazki


Ludzie na walizkach

Katolicyzm Hołowni jest katolicyzmem zjadliwym, sensownym, niezacietrzewionym. Jedyną jego wadą jest sam fakt katolickości — katolicyzm jest wielopiętrowym gmachem biblioteki w którym można znaleźć wszystko. Hołownia wybiera tylko sensowne tomy. Inne jednak — są.

Książka traktuje o śmierci, a w zasadzie o umieraniu, cierpieniu, z dwóch peryspektyw — perspektywy umierającego, lub jego rodziny i perspektywy lekarza. Jest bardzo konkretna nie ma w niej górnolotnych zdań, takich jak: "prawo naturalne które każe troszczyć się o każde życie", choć w zadzie są — wypowiada je Hołownia. Jego rozmówca je bezlitośnie miażdży. Na pytanie o moralność przeszczepów od bezmózgich noworodków, rozmówca, lekarz, odpowiada — pogadamy jak będzie kasa na program owych przeszczepów. Krzysztof Kolberger pytany czy czeka na śmierć — odpowiada że czeka na Euro 2012 a o konieczności życia dalej przypomina mu neon banku w którym zaciągnął kredyt.

Na tym polega moc tej książki.

Lista cytatów z ksiażki na blogu:

The ListPages module does not work recursively.

data: 10 Feb 2010 20:39 tagi: hołownia hol-walizki katole recenzja religia śmierć


Sen

A: Spałeś coś?
B: Nie wiem… Mogło mi się śnić że nie mogę spać. To są bardzo męczące sny.

Granica między jawą a snem jest płynna.

data: 10 Feb 2010 20:33 tagi:


Toskania

Restauracja 'Toskania' w Jaśle. Życie poza Warszawą jest tanie. Pizza, naleśniki, dwa piwa, kawa, herbata i pepsi. W sumie 4 godziny czekania. Razem 48 zł.

Dodam że w Jaślańskim księgarnio antykwariacie wydałem złotych 102 ('Pan logowego Ogrodu' — fantasy-sf zajdlem na okładce; Posterunek Prusa; Psychologia — sprawoćnik; Hołownia — Ludzie na walizkach.)

Zajebiście wypocząłem w tej restauracji, jak nigdy w zasadzie.

Kilka godzin z Viva w tle, komputerem, książkami, dobrym żarciem piwem i bez innych ludzi.

Powstało jakieś 6kb plaintextu.

Ludzie są przereklamowani.

data: 10 Feb 2010 20:32 tagi: ja-ja-ja jedzenie podroze restauracje


Pasjans

Nigdy nie rozumiałem takich zabawek. Przekładam bryłki atomów (które nie są jedzeniem, ani nie służą do jego zdobycia) z jednego (losowego) układu w inny (arbitralny) z zachowaniem pewnych zasad przekształcania (również arbitralnych).

Patrzyłem jak M. układa ze 4 pod rząd pasjanse typu FreeCell z użyciem kart (czyli bez kompa).

Ludzie są niepojęci.

data: 10 Feb 2010 20:31 tagi: ludzie pasjans znaj-maj


Rozmowa filcyjna

Rozmowa fikcyjna w pekaesie
A: Cóż pan robi?
B: Uciekam.
A: Przed czym?
B: Przed sobą.
A: Przecież ta sztuczka jest niemożliwa!
B: Owszem niemożliwa, tym ciekawsze — czasem się udaje.

data: 10 Feb 2010 20:29 tagi: ja-ja-ja moje rozmiwa-fikcyjna


Wróciłem.

Brace for impact

data: 10 Feb 2010 12:53 tagi:


W górach jestem

No wyjechałem!

Wrócę jak wrócę.

data: 04 Feb 2010 13:20 tagi:


Eeeee

Ja: Wiecie co mój kumpel wymyślił z Filo?
PH: Co?
Ja: Zrobi parti 14 marca z okazji święta liczby Pi.
Ph: Dobre dobre. My zrobimy sobie 6 lutego (z okazji h kreślone).

data: 03 Feb 2010 12:05 tagi:


A co ja miałem zrobić

— No prosze Pana Pan przepisał to sprawozdanie od kolegi… Zresztą źle pan trafił bo to robił mój kolega z roku…
— A co miałem zrobić? Napisać to od nowa? Zmienić zdania?

data: 03 Feb 2010 11:50 tagi: local-bash


Nie ma nazw

J: No tak ta ulica przed empikiem Junior… No między empikiem a Pałacem kultury.
K: No… Jerozolimskie?
J: Bo w moim świecie nie ma nazw.
K: Nazywam sie K. K. Ok. Zapamiętaj.
J: Acha.
K: I tak zapomnisz.
J: Ale spoko i tak jesteś w mojej komórce jako 'wysoka rudoblondyna od kartoflanego nosa'.
K: Co z tym nosem.
J: No od P.
K: Aaaa. To tak masz zapisanego P.

Lubie takie bezsensowne rozmowy ;)

data: 02 Feb 2010 23:25 tagi: local-bash znaj-kw


Chaotycznie

NERD WARNING:

"No chyba że to będzie chaotycznie, tfu miałem na myśli przypadkowo".

Niech żyje prof. Żebrowski:P

data: 02 Feb 2010 13:17 tagi:

strona 1 z 3123następna »
Wszystkie prawa zastrzeżone. Chcesz wykorzystać te materiały? Daj mi znać (mail, komentarz na forum, prywatna wiadomość) -- na pewno się zgodzę.